Wybierz wydziałWydział w CiechanowieWydział w OstrołęceWydział w PłockuWydział w RadomiuWydział w SiedlcachWydział w Warszawie

Co burczy w brzuchu kota, czyli jak skutecznie rozwijać "mózguły"

Ponad 100 osób wzięło udział w konferencji "Sapere aude. Jak uczyć (się) krytycznego myślenia" zorganizowanej przez MSCDN i Małachowiankę w Dniu Edukacji Narodowej. Spotkanie było okazją, by uroczyście podziękować za współpracę nauczycielom uczestniczącym w projekcie "Włącz myślenie" i wręczyć im Certyfikaty i SuperCertyfikaty.

 

Konferencja pod patronatem Prezydenta Miasta Płocka odbyła sie w gościnnych murach niezwykle klimatycznej auli Małachowianki. W pierwszej części spotkania Aleksandra Banach, koordynatorka komponentu przedszkolno-wczesnoszkolnego w projekcie "Włącz myślenie", podsumowała dwa lata wspólnej pracy: - Do projektu zgłosiło się 333 uczestników, którzy uczestniczyli w 24 godzinnym szkoleniu z narzędzi TOC i podstaw neurodydaktyki - relacjonowała. - Odbyło się 40 godzin szkoleń fakultatywnych, warsztaty dla nauczycieli i szkolenia dla koordynatorów. W efekcie przeprowadzono 61 lekcji otwartych i powstało kilkaset scenariuszy. Dziękujemy za współpracę, byliście wspaniali!

 

Niestety, do licealnej auli wkradł się psotny duszek, który nie pozwolił zaprezentować, jak w praktyce wyglądało stosowanie narzędzi TOC. Przygotowany z tej okazji film, a dokładniej występujący z nim bohaterowie: dzieci i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej w Starej Białej oraz Miejskiego Przedszkola nr 34 w Płocku, niespodziewanie zostali pozbawieni głosu. Po burzliwych negocjacjach ze złośliwym sprawcą zamieszania, film można obejrzeć poniżej. Zapraszamy!

 

 

Podczas konferencji przedstawiciele przedszkoli i szkół oraz nauczyciele uczestniczący w projekcie, którzy zorganizowali lekcje otwarte, otrzymali Certyfikaty. Wręczyła je Teresa Makulska, wicedyrektor Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, wspólnie z koordynatorami poszczególnych komponentów. Natomiast Supercertyfikaty trafiły na ręce nauczycieli i do placówek, które najbardziej zaangażowały się w realizację projektu.

 

Lista osób, szkół i przedszkoli, które otrzymały Certyfikaty i SuperCertyfikaty 

 

Na zakończenie części pierwszej Anna Krusiewicz z MSCDN zachęciła do udziału w nowym projekcie, który powstał na bazie zdobytych dotychczas doświadczeń. - Zakończenie przedsięwzięcia nie oznacza bynajmniej, że spoczniemy na laurach. Bogatsi w doświadczenia wkrótce uruchamiamy nową edycję projektu. Uwzględniliśmy potrzeby nauczycieli i wzbogaciliśmy projekt o zupełnie nowe komponenty. Ciekawym rozwiązaniem będzie zwrócenie szczególnej uwagi m.in. na edukację artystyczną, rozwijanie umiejętności zapamiętywania, gry dydaktyczne, retorykę i eksperymentowanie - zapowiedziała.

Szczegóły dotyczące nowego projektu

 

W drugiej części konferencji wykład i warsztaty poprowadził Aleksander Pawlicki, charyzmatyczny nauczyciel, wykładowca Szkoły Edukacji Uniwersytetu Warszawskiego.

- Sapere aude, czyli odważ się myśleć, można byłoby rozwinąć o pytanie - jak rozwijać "mózguły" - rozpoczął żartobliwie. - Wyrażanie to zawdzięczam jednemu z uczniów pani dr Barbary Pieronkiewicz, dydaktyczki matematyki z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, która praktykuje nauczanie matematyki w gimnazjum. Wspomniany uczeń swego czasu spędzał wiele godzin na siłowni, a teraz dużą frajdę sprawia mu właśnie rozwijanie "mózgułów" na lekcji.

 

Kluczową kwestią omawianą podczas wykładu było rozwijanie krytycznego myślenia. Wykładowca przekonywał, że zadanie to powinno być jednym z priorytetowych wyzwań edukacji. Jak zatem uczyć krytycznego myślenia każdego ucznia i na każdej lekcji? - Kiedy oczekuję od swoich uczniów, by myśleli krytycznie, muszę dać im przestrzeń na rozmowę, choćby minutę, by zaczęli myśleć. W momencie, w którym zaczynam wypowiadać swoje pytanie lub wątpliwość, krystalizuje się moja myśl. Jeżeli nie dam dzieciom tego czasu, to nie będzie mowy o myśleniu krytycznym - tłumaczył.

 

W drugiej części swojego wystąpienia wykładowca podpowiedział, jak powinna wyglądać lekcja rozwijająca krytyczne myślenie. Po pierwsze taka lekcja wymaga trudnych zadań, dostosowanych do poziomu każdego ucznia oraz wyzwań na miarę ich potrzeb. Przy czym ważne, aby nie były to wyzwania zbyt łatwe lub zbyt trudne, ponieważ mogą znudzić lub budzić frustrację. Po drugie - lekcja nie jest samotną wyspą i konieczna jest współpraca wszystkich nauczycieli. Po trzecie - lekcja krytycznego myślenia nie wymaga skomplikowanych struktur. - Jeden z austriackich pedagogów z końca XIX w. stwierdził, że szkoła to jedno z najdziwniejszych miejsc na świecie: to właśnie tam, ci którzy wiedzą, pytają tych, którzy nie wiedzą. W normalnym świecie zawsze jest odwrotnie - powiedział prelegent i dodał - Z badań wynika, że nauczyciele zadają podczas lekcji około 40 pytań. Z tego 60 proc. dotyczy niskich poziomów poznawczych, czyli takich, które nie sprawdzają, czy ktoś cokolwiek rozumie. 20 proc. to są pytania porządkowe, dopiero pozostałe 20 proc. dotyczy wyższych poziomów poznawczych, np. co by było gdyby? Jakie byłyby konsekwencje?

 

Według wykładowcy lekcja powinna być ciekawą dyskusją, debatą nad problemem, próbą odpowiedzenia na pytania i rozwiania wątpliwości. Co zatem zrobić, by była interesująca, rozwijała krytyczne myślenie, by dzieci same zadawały nam ciekawe pytania? Wyczerpujące wyjaśnienie zagadnienia uczestnicy otrzymali między innymi podczas warsztatów, które były częścią spotkania. Okazuje się, że uczniowie uczą się zadawania pytań właśnie od nauczycieli. - Jeśli dostrzeżemy, że pytania dzieci nie ujawniają krytycznego (tj. badawczego) stosunku do rzeczywistości, to być może źródło problemu lezy w nas - nauczycielach - analizował problem wykładowca. - Nauczyciel może przeglądać się w pytaniach dzieci jak w lustrze. I jeśli zaobserwuje taką potrzebę, może zmienić własny sposób zadawania pytań, a następnie zaobserwować, jak zareagują dzieci.

Jak twierdzi trener, bardzo prosta i efektywna strategia polega na zadaniu dzieciom trzech pytań, z czego na pierwsze dwa odpowiadamy na pierwszej lekcji. Pytania brzmią: co już na ten temat wiem, czego na ten temat chciałbym się dowiedzieć i na zakończenie, czego na ten temat się dowiedziałem. Dzięki nim nauczyciel wie, na jakim zagadnieniu powinien się skoncentrować. - Po raz pierwszy zobaczyłem tę metodę w przedszkolu - opowiedział trener. - Nauczycielka przyniosła kota i zapytała dzieci - "co już wiecie o kocie?" Okazało się, że one wiedziały juz całkiem sporo. Pani zapisywała i rysowała ich spostrzeżenia, a później zapytała - "czego chciałybyście się jeszcze dowiedzieć?". Wszystko ponownie zapisała i narysowała, a potem przez miesiąc wspólnie pracowali wokół tych pytań metodą projektu. Gdyby powiedziała: "a teraz opowiem wam o kocie" - to mogłoby być nieciekawe. Natomiast te pytania bardzo ich zainteresowały. Pytanie kluczowe dotyczyło: co burczy w brzuchu kota? Co to za koci traktor? Taka metoda była dla nich znacznie ciekawsza. A przy okazji dowiedziały się wielu, niezbędnych rzeczy. Ważne, że to one zadawały pytania. Nauczyciel dał im przestrzeń.

 

Serdecznie dziękujemy Katarzynie Dymek i Jakubowi Jareckiemu z LO im. Małachowskiego oraz
Aleksandrze Osieckiej z Gimnazjum nr 6 za klimatyczną oprawę muzyczną.

 

 


Placówka Samorządu Województwa Mazowieckiego

 

www.moje-finanse.junior.org.pl/